Tatry Zachodnie


Wyświetlono wersję archiwalną wątku "Tatry Zachodnie" z forum www.tatry.netmark.pl/


Ryszard - Sob Lip 03, 2004 8:13 pm

Która trasa w Tatrach Zachodnich w rejonie Doliny Chochołowskiej i Kościeliskiej przypadła wam najbardziej do gustu, którą wspominacie najbardziej. Ile jeszcze szlaków macie do przejścia w Tatrach Zachodnich.

Co sądzicie aby na Wołowcu było przejście graniczne na słowacką stronę na Rohacze.

Mi w Tatrach Zachodnich pozostał do zdobycia Starobociański Wierch, który jest zaplanowany na tegoroczne lato.

Marcin - Sob Lip 03, 2004 9:15 pm

Osobiście wolę Tatry Wysokie więc w Zachodnich bywam rzadko. W związku z tym mam jeszcze sporo do nadrobienia w tej części Tatr

Bardzo podoba mi się sama Dolina Kościeliska. Uważam ją za najpiękniejszą z dolin reglowych.
Ryszard - Sob Lip 03, 2004 10:17 pm

....Co do przejścia na Wołowcu - zawsze ilekroć widzę Rohacze marzę by tam pójść, ..... Więc to przejście jest konieczne

Bedąc w ubiegłym roku na Wołowcu, przepiękna pogoda, wspaniały widok na Rohacze i aż łezka w oku się zkręciła że nie można było pójść z Wołowca w tamtym kierunku. Marcin może w końcu zrobią tam przejście i nie tylko tam, wszędzie tam gdzie łączą się szlaki polskie ze słowackimi.
Marcin - Sob Lip 03, 2004 10:33 pm

Oby nastąpiło to jak najszybciej - może za 3-4 lata będzie po problemie, jak znikną wewnętrzne granice w krajach UE. A wtedy będziemy wędrować gdzie dusza zapragnie

mike - Wto Lip 06, 2004 11:07 pm

Raz szedlem na Grzesia od schroniska, potem na Rakon i Wyznia Chocholowska zszedlem. Nastepnego dnia Wyznia na gore i do Ornaku, przez Jarzabczy i Starorobocianski. Polecam. Trasa rewelacyjna. Nie bylem nigdny na Blyszczu, ani na Bystrej i w tym roku raczej nie bede Jesli chodzi o Rohacze, jak i cale Zachodnie po stronie Slowacji, to niestety znam tylko ze zdjec

Trzykrotnie bylem na Kasprowym i Beskidzie (z czego raz to koncowka wyprawy na Orla Perc ), dwukrotnie na Czerwonych Wierchach (raz podejscie od Tomanowej i zejscie z przeleczy pod Kondracka Kopa, innym razem wejscie na Malolaczniak, zejscie z Ciemniaka do doliny Koscieliskiej)

Najbardziej mi do gustu przypadla trasa od przeleczy miedzy Rakoniem, a Wolowcem (podejscie Wyznia Chocholowska), przez Jarzabczy, Konczysty, Starorobocianski, az do Liliowego Karbu (zejscie Ornakiem do przeleczy Iwaniackiej). Idac Ornakiem, jak sie spojrzy w lewo i zobaczy jaki to sie kawal trasy zrobilo, to mozna byc z siebie dumnym. Nie musze chyba mowic jak ladne widoki sa przy dobrej pogodzie - a taka na szczescie mialem
Stan - Pią Lip 09, 2004 11:55 am

Wczoraj zrobiłem taki mały spacer: Schronisko w Chochołowskiej - Grześ - Rakoń - Wołowiec - Wyżnia Chochołowska - Schronisko. Pogoda świetna, widoki jeszcze piekniejsze.

Nowość. Parking kosztuje 10 zł płatne z góry. Nie ważne czy 2 godz. czy cały dzień.
Smyk - Pią Lip 09, 2004 7:26 pm

Ta dycha za dzień, to nie nowość. Od dawna nie zostawiam auta na płatnych parkingach. Ruszając w Kościeliską warto zaparkować glębiej w Kirach, a idąc w Chochołowską warto zostawić auto koło zajazdu "Józef" na pograniczu Kir i Witowa i stamtąd dojść (wspomagając się dziwnym pociągiem traktorowym) w głąb Chochołowskiej.
As - Sob Lip 10, 2004 10:21 am


Baltazar - Sro Wrz 29, 2004 9:02 pm

Tatry Zachodnie...

Bardzo je lubię, zwłaszcza te w okolicy Doliny Chochołowskiej. Dlaczego? Bo jest w nich zdecydowanie mniej ludzi. Wszyscy pchają się w Wysokie i całe Zachodnie są dla mnie Najbardziej lubię trasę już z Wołowca przez Jarząbczy. To jedna z najpiękniejszych tras - moim zdaniem Chociaż i Grześ jest piękny, i Rakoń, i Starorobociański... Nie mówiąc już o Błyszczu i Bystrej...

A z niższych partii to lubię Dolinę Starorobociańską i Ornak.

A tak w ogóle - to jest mi wszystko jedno, w którym miejscu w Tatrch się znajduję. Bo wszędzie są cudowne, bo wszędzie są wspaniałe...
Ryszard - Sob Lis 13, 2004 11:33 pm

Tatry Zachodnie...

Bardzo je lubię...A tak w ogóle - to jest mi wszystko jedno, w którym miejscu w Tatrch się znajduję. Bo wszędzie są cudowne, bo wszędzie są wspaniałe...


I w tym cały problem, każde miejsce w Tatrach ma swój urok i wdzięk. tatry Zachodnie ta część w rejonie Kościeliskiej i Chochołowskiej jest bardzo malownicza i piękna szczególnie przy dobrej pogodzie. Cisza i spokój, brak tłumów i czegoż więcej chcieć!
świstak - Sro Gru 08, 2004 12:32 am

Bardzo lubie Tatry Zachodnie, tak różne od Wysokich, zupełnie inne góry, malownicze, piękne, i prawie puste (pomijając Kasprowy, Giewont i Kościeliską) a to jest bardzo ważne, bo w górach szukam spokoju, ciszy.
Pierwsze moja trasa w tej stronie Tatr to oczywiście Grześ - Rakoń - Wołowiec
W tym roku we wrześniu przeszedłem z Chochołowskiej do Kościeliskiej szczytami, przez Trzydniowiański, Kończysty, Starobociański Wierch, Siwa Przełęcz, Ornak, Iwaniacka. Szło sie wspaniale, podobają mi się te rozległe pustkowia, można by iść i iść...
Natępnym razem pobyt w Tatrach zaczne właśnie w Zachodnich. Chciałbym spróbować przejśc od wołowca aż do Błyszcza, plus może myk na Bystrą

A Rohacze przyciagają, trzeba koniecznie zrobic to przejście na Wołowcu.
Ryszard zdobyłes Starobociański?
Ryszard - Sro Gru 08, 2004 11:40 am

...A Rohacze przyciągają, trzeba koniecznie zrobić to przejście na Wołowcu.
Ryszard zdobyłeś Starorobociański?

Tatry Zachodnie zostały wykonane w tym roku zgodnie z planem. Starorobociański zaliczony. Trasa przebiegała od polany Huciska – schronisko na Polanie Chochołowskiej – Wyżną Doliną Chochołowską – Wołowiec – Łopata – Jarząbczy – Kończysty – Starorobociański Wierch – Gaborowa Przełęcz – Siwa Przełęcz – Ornak – Iwaniacka Przełęcz - Dolina Chochołowska. Trasa długa, pogoda rożna od dobrej widoczności do bardzo dużego zamglenia. Turystów niedużo ale za to bardzo mili i uczynni. W przyszłym roku zamierzam wrócić ponownie, czy przejście będzie tym samym wariantem trudno w tej chwili powiedzieć. Kusi Bystra może lekki skok w bok i nie nawiną się słowackie służby graniczne. Po dojściu na Błyszcza będzie podjęta decyzja czy będzie atak „szczytowy” na Bystrą.

Jeszcze o Rohaczach – w planie na przyszły rok, wyjazd na Słowację i tam wejście na szlak. Bo do turystycznego przejścia na Wołowcu chyba jeszcze nie dojdzie w przyszłym roku.
Pozdrawiam

Piotr - Sro Gru 08, 2004 12:34 pm

Dla Tatr Zachodnich zawsze mam wielki sentyment, choć zacząłem późno po nich chodzić. Być może dlatego że zraziły mnie "tłumy" (tak mi sie przynajmniej wydawało w 1973 r) ludzi na Giewoncie od którego zaczęła sie moja górska edukacja. Stojąc w "tłoku" (chyba 6 czy 7 osób ) na jego szczycie, zapatrzony w stalowosine, poszarpane wierzchołki widniejące na wschodzie - pomyślałem sobie - tam niebędzie napewno takiego ścisku jak tu i nie pomyliłem się - ludzi można było spotkać jedynie w dolinach, a wysoko na graniach od czasu do czasu człowieka odzianego we flanelę, ze spodniami 3/4, wełnianymi getrami i mocarnym butem na nogach, całości dopełniała horolezka (dla niewtajemniczonych klasyczny plecak górski, produkcji czechosłowackiej), który to obraz wieścił wszem i wobec że oto spotkało sie "prawdziwego" turystę . Dlatego też pierwsze poważniejsze przejście w tatrach zachodnich mmiałem dopiero przy przejściu ich grani głównej w październiku 1975. 5 dni wspaniałej przygody, samotności (którą "burzyła" jedynie obecność zwierząt) oraz pięknych widoków odcisnęły w mojej świadomości głęboki ślad sentymentu dla tej części najpiękniejszych gór po jakich dane było mi chodzić.

P.S.
do Marcina:
dol. Kościeliska jest dol. walną (o czym zapewne wiesz, tylko tak sie napisało)...
Pozdrawiam ...
Violino - Czw Wrz 14, 2006 12:05 am

Tatry Zachodnie schodzilam z plecakiem, tutaj w wieku 17 lat zaczela sie moja historia z Tatrami w ogole, dlatego podchodze do nich z niemalym sentymentem. Potem byly Wysokie Tatry, te bardziej extremalne, takze slowackie i to wole, ale Zachodnie pozostaja mi w pamieci, jako niesamowicie dziewicze i pelne zycia , przyrody, te wspaniale widoki, rozlegle przestrzenie... Nie mam ulubionych szlakow, kazdy wspominam milo. Lubie Doline Chocholowska i to cale otoczenie, czerwone Wierchy, Kondratówke i to spanie pod stolami, Starorobocianski... nie wiem, wszystko. Sa piekne bo nasze bo polskie. Sorry, ze odpowiadam na wiekowe tematy, ale jestem tu nowa.

Altair - Pią Wrz 15, 2006 3:59 pm

... ale Zachodnie pozostaja mi w pamieci, jako niesamowicie dziewicze i pelne zycia , przyrody, te wspaniale widoki, rozlegle przestrzenie...


Coś w tym jest, po latach fascynacji Wysokimi też znów bardzo chętnie wracam w Zachodnie .

Pozdrawiam,
Altair
First - Sob Wrz 16, 2006 10:05 am

a dla mnie Tatry to...Tatry Ich piękno wynika właśnie z urozmaicenia, każdy zakątek jest cudowny, bo przecież i w Wysokich znajdziemy doliny z rozległymi polanami, jak też w Zachodnich natrafimy na skaliste perci z "żelastwem". Każdy pobyt w Tatrach staram się obdzielić "sprawiedliwie" - coś z zachodu, coś ze wschodu, a przecież jest jeszcze cudowne pasmo Bielskich, które także mają niesamowity urok, w tym roku odkryłem też zupełnie inny masyw Siwego Wierchu. Zachodnie, zwłaszcza po stronie Słowackiej mają jeszcze jeden dodatkowy urok - brak tłumów na szlakach nawet w sezonie, a to dodatkowo pozwala odpocząć.
Violino - Sob Wrz 16, 2006 10:47 pm

Tak... stanelam kiedys gdzies wysoko w Zachodnich, z widokiem na slowackie Tatry i zdziwil mnie ogrom przestrzeni, niemalze dzikiej przyrody, szlaki, ktore schodzily w ich kietrunku to wszystko, na dole zadnych ludzi, zadnych widocznych sciezek, gdzie okiem siegnac, cisza, zadnych kolorowych sciezek turystow... ale oni maja wiecej tatrzanskich gor, za to my wiecej pieknych zakamarkow
Robert - Pią Wrz 29, 2006 11:34 pm

Tatry Zachodnie są bardzo piękne jesienią, cudowne kolory. Pola jagodzin okryte czerwonawym kolorkiem, jarzębiny mieniące się na czerwono, żółte liście pozostałych drzew oraz żółto brązowe trawy unoszące zapach wysuszonego siana na wietrze dają niepowtarzalny efekt. Widoki niesamowite.
Ulubionych miejsc w Tatrach Zachodnich chyba każdy znajdzie kilka. Pięknie jest zarówno na Czerwonych Wierchach, jak i na Jarząbczym Wierchu, Wołowcu, czy Grzesiu jednak największe wrażenie zrobił na mnie Starorobocianski Wierch. Siedząc na jego szczycie patrząc na Błyszcz i okolice czułem się jak zahipnotyzowany, do okoła panowała cisza i spokój, tylko od czasu do czasu zadoł lekki wiaterek gdzieś w dolince. Przykro było opuszczać to fantastyczne miejsce.

Poruszając sprawę przekraczania granicy na Wołowcu to faktycznie aż się prosi, żeby wyznaczyć tam turystyczne przejście graniczne, aby swobodnie od strony polskich Tatr można było ruszyć na Rochacze. Podobnie na Jarząbczym Wierchu, Rakoni i Grzesiu. Po co nam ta granica.

Jeszcze raz polecam Tatry Zachodnie jesienią.
Janek - Sob Wrz 30, 2006 11:01 pm


AvantaR - Nie Paź 01, 2006 1:21 am

W tamtym roku spalem w Velkiej Lomnicy, u jakiegos astronoma (ó_O"). Cena byla naprawde przystepna za takich apartamencik. Co prawda Velka Lomnica to straszna dziura, ale praktycznie tam tylko spalem takze bez roznicy. Duzym plusem jest to, ze niedaleko Slowacki Raj, wody termalne (dla ludzi, ktorych rodzinka nie ma ochoty po gorach chodzic, a i dla tych co po gorach lubia wygrzac kosci ) no i ceny oczywiscie. Szkoda jednak, ze nie jezdzi tam ta ich "kolejka", znacznie by to ulatwilo dojazd (szczegolnie dla ludzi, ktorzy autem ruszac sie nie chca).

Ale ogolnie polecam Tatry Slowackie - warto sie wybrac. Aczkolwiek w Tatry Polskie jezdze z taka sama radoscia (jesli nie wieksza)

Pzdr
First - Nie Paź 01, 2006 11:41 am

w tym roku zaliczyłem Siwy Wierch, Dol. Białej Wody, Rysy, Krywań, grań od Brestowej do Smutnej Przełęczy + Przełom Hornadu w Słowackim Raju, a to wszystko nocując w Zakopanem (dokładnie w Olczy). Dojazd to w dzisiejszych czasach nie problem, a wycieczki na Słowacji przeplatałem paroma wypadami w polskie Tatry.
mac ap - Nie Paź 01, 2006 12:05 pm

Tiaaa, bardzo ciekawa teoria. Powiedziałbym nawet, że niezmiernie ciekawa. Słowacy umieją liczyć i bardzo chętnie przyjmują turystów, którzy zostawiają u nich pieniądze.


Nie przeczę, ale gdzie mieli by te pieniądze zostawiać Polacy, przechodzący z Wołowca na Rohacze, albo przez Gładką Przełęcz w kierunku Koprowej? Wiekszośc z nich generowała by tylko znacznie większy ruch, pod wieczór wracając na polską stronę (bo i gdzie zanocować po przejściu granicy między Tomanową Przełęczą a Suchą Przełęczą)?
Tak naprawdę to szlaban na możliwych przejściach trzyma strona polska. Zakopanemu zależy by polski turysta spał, jadł i ... tylko w Zakopanem a nie u Słowaków.


Nie jestem tu specjalistą. Poza logika, jedynym argumentem, jaki mogę przytoczyć, to że przynajmniej TPN od lat głosi, iż wleczące się i nic nie dające rozmowy ze Słowakami (np. o przejściu na Suchej Przełęczy) sa takowe z powodu oporu strony słowackiej.
Od lat mam swoje miejsce w Velkiej Lomnicy gdzie za apartamencik na pięć osób z własną kuchnią i jadalnią oraz łazienką płacę dziennie 1000 Sk. Oczywiście podjechać trochę trzeba ale to co wydam na benzynę i parking i tak odbijam sobie na cenach żywności i dań w restauracjach i barkach. Na trasach też znacznie luźniej


Zalezy, gdzie. Dokładnie zresztą tak samo, jak po naszej stronie. Na Czerwonej Ławce zwykle są korki, na Wielkiej Świstówce i nad Zielonym Jeziorem dużo ludzi, nad wodospadami Doliny Zimnej Wody tłok. Z drugiej strony, na przykład w Dolinie Zadnich Kopersztadów miałem pustki. Jeszcze raz, u nas jest tak samo.
Co innego w centralnych (na zachód od Krywania) i w zachodnich Tatrach- chyba rzeczywiście jest tam znacznie luźniej, niż u nas.
bubamara1 - Pon Paź 02, 2006 12:03 am

w tym roku zaliczyłem Siwy Wierch, .


Jaką trasą podchodzileś na Siwy Wierch?
W ubieglym roku szłam od Jalovca przez Babky do Predovratiego Sedla i wycofalam się .Trochę się wystraszyłam iść dalej bo nikogo na szlaku nie było . Miałam wracać Doliną Bobrowiecką i Jalowiecką. Dzisiaj żałuję tej decyzji
Jakie jest wejście na sam szczyt?

12.1 i 12.2 wypady w Tatry
Tatry-Czerwiec 06.06.2007r
10.1 i 10.2 Październikowe wypady w Tatry
[Tatry] Popradske Pleso - Strbske Pleso - Dżagietka
  • zareby boledy
  • badania racjonalnych zachowan konsumentow
  • galeria merkury
  • przemowienie na temat bronmy sprawiedliwosci
  • mam;problem;bo;w;wikipedii;sa;male;litery
  • Baza wiadomości z for internetowych ^^ Start